Nowe badania przeprowadzone przez brytyjską firmę CAP HPI rzucają światło na powszechnie powtarzane mity dotyczące samochodów elektrycznych. Od lat w mediach pojawiają się doniesienia, że samochody elektryczne są często złomowane z powodu drobnych uszkodzeń. Jednak wyniki najnowszej analizy pokazują, że od 2015 roku jedynie 0,9% elektryków młodszych niż pięć lat zostało skasowanych.
Z raportu CAP HPI, na który powołuje się brytyjski “This is Money” wynika, że w latach 2015-2024 tylko 0,9% wszystkich elektryków zostało uznanych za szkody całkowite, w porównaniu do 1,89% samochodów spalinowych. W przypadku rocznych pojazdów dane wynoszą 0,4% dla diesli i benzyniaków oraz 0,2% dla elektryków. Jon Clay z firmy badającej to zjawisko stwierdził:
Dane jasno pokazują, że elektryki są złomowane dwa razy rzadziej niż pojazdy spalinowe.
W zeszłym roku Reuters informował o licznych przypadkach złomowania samochodów elektrycznych w Europie i USA z powodu drobnych uszkodzeń. Jednak rozmowy z szwedzkimi złomowiskami wykazały, że te doniesienia były dalekie od prawdy. Simon Rhodin z Lycksele Bildemontering stwierdził:
To nieprawda. Wszystkie elektryki, które do nas trafiają, były poważnie uszkodzone.
Podobne kontrowersje dotyczyły również wymiany baterii w samochodach elektrycznych z powodu niewielkich uszkodzeń. Urban Tibbelin, dyrektor operacyjny Werksta, również zdementował te twierdzenia:
To po prostu nieprawda. Zdarza się to bardzo rzadko.
Nowe badania CAP HPI dostarczają zatem solidnych argumentów przeciwko powszechnym mitom o samochodach elektrycznych i ich podatności na poważne uszkodzenia w razie wypadku.
Mity o złomowaniu
Jon Clay podkreśla, że badania te kwestionują wiele nieporozumień dotyczących samochodów elektrycznych. Temat tego, czy elektryki są złomowane częściej niż pojazdy spalinowe, był przedmiotem intensywnych dyskusji. Wiele publikacji sugerowało, że złomowiska są przepełnione samochodami elektrycznymi z niewielkimi uszkodzeniami, jednak brakowało na to solidnych dowodów.
