Po długim oczekiwaniu, Tesla w końcu zaprezentowała odświeżoną wersję Modelu Y. Zamówienia przedpremierowe są już dostępne póki co w Azji. Co ciekawe, jest kilka zmian w stosunku do tego, co oczekiwaliśmy.
Pierwsze egzemplarze, w ramach limitowanej serii “Launch Series”, mają trafić do klientów w maju 2025 roku, czyli za około cztery miesiące. Podobnie jak w przypadku innych modeli, na start dostępne są dwie wersje: z napędem na tylne koła (RWD) i z napędem na wszystkie koła (Long Range AWD). Performance pojawi się najprawdopodobniej później.
Edycja Launch Series
Podobnie jak w przypadku Cybertrucka i jego serii “Foundation Series”, Tesla wprowadza limitowaną edycję “Launch Series” dla odświeżonego Modelu Y, oferującą szereg wyjątkowych dodatków. Na tylnej klapie i listwach progowych pojawi się ekskluzywne logo “Launch Series”, które zostanie również wyświetlone w oświetleniu powitalnym. Wnętrze wyróżnia się ekskluzywnym, czarnym wykończeniem z wegańskiego zamszu, nadającym kabinie jeszcze bardziej luksusowy charakter. Co więcej, klienci, którzy wybiorą wersję Long Range AWD w edycji Launch Series, otrzymają standardowo funkcję “Acceleration Boost” – dotychczas dostępną jedynie jako opcję zakupu w aplikacji. To miły ukłon w stronę pierwszych nabywców.
Wygląd zewnętrzny
Tesla znacząco przeprojektowała przód i tył Modelu Y, wprowadzając charakterystyczne listwy świetlne, które – według zapewnień producenta – nie tylko nadają autu nowoczesny wygląd, ale także zwiększają aerodynamikę, wydajność i zasięg. Innowacją jest również przeprojektowany odlew nadwozia, który zredukował liczbę elementów z 70 do zaledwie jednego. Taka konstrukcja minimalizuje ilość szczelin, co ma przełożyć się na cichszą jazdę. Dodatkowo, w przednim zderzaku pojawiła się widoczna kamera, co jest nowością w modelach Tesli poza Cybertruckiem.
Nowe tylne światła
Tylne światła w odświeżonym Modelu Y to prawdziwa innowacja – skierowane są do wewnątrz pojazdu, a nie na zewnątrz. Tesla podkreśla, że jest to pierwsze na świecie rozwiązanie, które wykorzystuje odblaskowy panel nadwozia jako źródło światła. Efekt wizualny jest imponujący. Dodatkowo zmieniono linie nadwozia, nadając mu bardziej aerodynamiczny i dynamiczny wygląd. Wszystkie te modyfikacje mają na celu poprawę zasięgu i osiągów. Oprócz zmian stylistycznych, do palety kolorów dołączył nowy, ekskluzywny odcień “Glacier Blue”, zarezerwowany na ten moment tylko dla nowego Modelu Y. Standardowym kolorem pozostaje “Stealth Grey”, natomiast opcjonalnie dostępne są “Pearl White Multicoat”, “Quicksilver” i “Ultra Red”.
Wnętrze – nowa jakość
Wentylowane fotele, nastrojowe oświetlenie i nowe, miękkie w dotyku wykończenia tworzą luksusową atmosferę, przypominają to, co znamy z Modelu 3 Highland. Co ciekawe, Model Y 2025 powraca do fizycznego przełącznika kierunkowskazów, co stanowi ukłon w stronę klientów, dla których brak manetki był problemem. Choć dźwignia zmiany biegów nadal znajduje się na ekranie, powrót fizycznego przełącznika kierunkowskazów z pewnością ucieszy wielu kierowców. Nie wiadomo jeszcze, czy to rozwiązanie będzie dostępne tylko na rynku azjatyckim czy trafi także do Europy.
Zobacz nasze bestsellery:
-

Gumowe podkładki do podnoszenia Tesli90,00 zł z VAT -

Kratki na otwory wentylacyjne pod fotelamiZakres cen: od 30,00 zł do 70,00 zł z VAT -

Zaślepka do kamery Tesli18,00 zł z VAT -

Szkło ochronne na tylny ekranZakres cen: od 65,00 zł do 85,00 zł z VAT
Na pokładzie znajdziemy również 15,4-calowy ekran dotykowy, znany z poprzednich modeli, a także dodatkowy, 8-calowy ekran dla pasażerów z tyłu. Poprawiono także łączność, zwiększając zasięg funkcji Phone Key, jakość rozmów oraz szybkość połączenia komórkowego i Wi-Fi. Najprawdopodobniej zastosowano nowszy chipset modułu infotainment, obsługujący Bluetooth w nowej wersji i standard 5G.
Ulepszone głośniki zostały sprytnie ukryte w elementach wykończenia, a w wersji Long Range AWD możemy spodziewać się znacznej poprawy jakości dźwięku. Komfort podróży podnoszą elektrycznie regulowane tylne fotele, które można dostosować do własnych potrzeb.
Wrażenia z jazdy
Tesla, wzorem odświeżonego Modelu 3, zafundowała Modelowi Y solidną kurację ulepszającą zawieszenie. Efekt? Znacznie lepsze prowadzenie, wyższy komfort jazdy i bardziej precyzyjny układ kierowniczy. Nowe opony, felgi i zmodernizowane zawieszenie to nie wszystko – na adaptacyjne zawieszenie, które z pewnością podniesie poprzeczkę jeszcze wyżej, musimy poczekać do premiery wersji Performance w drugiej połowie 2025 roku.
Co do sugerowanego zasięgu, wygląda to tak:
- Model Y RWD:
- Wzrost zasięgu: z 554 do 593 jednostek CLTC (+7,1%) przy 19-calowych felgach.
- Przeliczenie na WLTP (szacunkowe, źródło elektrowóz.pl): Z około 455 do 487 jednostek, przy czym należy pamiętać o potencjalnych rozbieżnościach w przeliczeniach.
- Model Y LR AWD:
- Zasięg CLTC: Wzrost z 688 do 719 jednostek (+4,5%) dla felg 19-calowych.
- Wersja 20-calowa: 662 jednostki CLTC.
- Przeliczenie WLTP (szacunkowe, dla 20-calowych): 557 jednostek, co odpowiada wartościom w europejskim konfiguratorze, ponieważ w Europie certyfikacja dotyczy kół o innej średnicy.
Kiedy trafi do sprzedaży?
Tesla zapowiada, że pierwsze egzemplarze odświeżonego Modelu Y w wersji Launch Series zaczną trafiać do klientów z Azji już w maju. Na dostawy do Europy będziemy musieli poczekać najprawdopodobniej do wczesnego lata. Jeśli chodzi o ceny, to szacowany wzrost ceny wynosi ok 5-10 tys. zł w stosunku do obecnego Y. Biorąc pod uwagę jednak najprawdopodobniej brak możliwości skorzystania ze zniżki polecającej, darmowych kilometrów na Superchargerach oraz taniego finansowania, faktyczna podwyżka będzie wyższa.
