Powered by Smartsupp

Tesla aktualizacją dodaje V2L do Modelu Y L

Tesla Model Y L

Tesla wprowadziła funkcję Vehicle-to-Load (V2L) w Modelu Y L na rynku chińskim. To ważny i obiecujący krok, dzięki któremu samochód elektryczny zamienia się w mobilny magazyn energii, pozwalając zasilać zewnętrzne urządzenia bezpośrednio z akumulatora pojazdu.

Wraz z aktualizacją oprogramowania 2025.32.300, właściciele Tesli Model Y L (niedostępny w Europie) uzyskali dostęp do trybu „external discharge mode”, czyli właśnie V2L. Funkcja ta umożliwia podłączenie takich sprzętów, jak lodówki turystyczne, lampki czy urządzenia elektroniczne i zasilanie ich energią zgromadzoną w baterii samochodu.​

Mobilny magazyn energii

V2L sprawia, że Tesla przestaje być wyłącznie środkiem transportu, a staje się mobilnym źródłem prądu. Może zasilić oświetlenie na kempingu lub ważne urządzenia domowe w sytuacji awaryjnej — po podłączeniu odpowiedniego adaptera. Choć koreańskie i chińskie marki oferują podobne rozwiązania od lat, dla Tesli to przełomowy moment, dający początek nowemu podejściu do elektromobilności. Model Y L jest trzecim autem w gamie, który obsługuje tę funkcję. Najpierw tę funkcję miał Cybertruck (Powershare), a nie tak dawno dołączył do niego Model Y Performance.

Zobacz nasze najczęściej kupowane gadżety do Tesli:

​Wprowadzenie tej przydatnej funkcjonalności za pomocą jedynie aktualizacji oprogramowania daje jednak nadzieję, że rozwiązanie zobaczymy też w innych wersjach. Być może dostępność będzie zależała od tego, jaką baterię ma auto. Patrzymy nad to pod kątem potencjalnie większego zużycia w razie częstego korzystania z funkcji V2L.

Dostępność i dalsze plany

Tesla deklaruje przygotowanie specjalnego „Outlet Adapter”, który umożliwi wygodne korzystanie z V2L — nie jest on jeszcze w sprzedaży, a dokładne parametry techniczne funkcji nie zostały ujawnione.​

Warto też wspomnieć, że na rynku są dostępne urządzenia pozwalające korzystać z Tesli jako wielkiego powerbanka. Symulują ładowanie, pobierając jednak energię. Tutaj jednak ryzykujemy utratą gwarancji na baterię. Jeśli ktoś zatem nadal ją ma, koszt takiej zabawy może być naprawdę wysoki.

[]