Tesla planuje wprowadzić przedłużoną gwarancję na baterie w 2026 roku. Ma to przekonać użytkowników do zakupu aut nie tylko nowych, ale również tych używanych – oczywiście za jakiś czas. Do tego dzięki niej, wartość rezydualna takiego auta powinna pójść do góry.
Informacja pojawiła się w sieci po tym, jak do niektórych klientów trafił e-mail o tej treści. Co ciekawe, firma argumentuje to w interesujący sposób. Jak donosi notateslaapp, zmiana okresu gwarancji jest podparta bardzo konkretnymi danymi. Według Tesli, sumarycznie wszystkie auta tej marki, którym skończyła się już gwarancja, przejechały 4,29 mld km już po zakończeniu okresu ochrony. Więc dołożenie dodatkowych miesięcy może nie być wcale takie ryzykowne.
Taka dodatkowa pewność nie będzie oczywiście za darmo. Najprawdopodobniej oprze się to o model subskrypcyjny, gdzie użytkownik będzie płacił co miesiąc określoną kwotę. Według serwisu driveteslacanada, w ofercie mają pojawić się warianty rozszerzające gwarancję o od 12 do 48 miesięcy.
Zobacz nasze bestsellerowe gadżety do Tesli:
Ile lat gwarancji daje Tesla?
Auta Tesli dostępne w Polsce mają 4 lata lub 80 000 km podstawowej gwarancji. Akumulator i jednostka napędowa to już jednak aż 8 lat i od 160 000 km do nawet 240 000 km w zależności od modelu. Jeśli w tym okresie bateria ulegnie uszkodzeniu z winy fabrycznej wady lub jej pojemność spadnie poniżej 70%, kwalifikowana jest do wymiany.
Wpływ na rynek wtórny i decyzje nabywców
Rozszerzona gwarancja może radykalnie podnieść wartość samochodów używanych. Szczególnie w obecnej sytuacji, kiedy użytkownicy nie są przekonani do aut elektrycznych z drugiej ręki. Wsparciem dla aktualnych klientów byłoby na pewno to, aby rozszerzenie gwarancji można było wykonać również na już jeżdżących autach. Wymagałoby to sprawdzenia baterii i pozytywna weryfikacja dawałaby możliwość otrzymania dodatkowej ochrony. Póki co to jednak tylko luźne przemyślenia.




