Estonia jako trzeci europejski kraj zatwierdziła do użytku Full Self Driving Tesli. Nadzorowany “autopilot” został oficjalnie uznany na podstawie dopuszczenia systemu w Holandii.
Estoński urząd transportu przekazał, że testy FSD trwały już naprawdę długo. Rozpoczęto je bowiem już w 2017 roku. Oficjalne zatwierdzenie było zatem kolejnym naturalnym krokiem.
System nazywany Full Self Driving opiera się na autonomii drugiego stopnia. To oznacza, że kierowca musi czuwać i jest w pełni odpowiedzialny za zachowanie auta. Nawet jeśli komputer popełni błąd, odpowiada za niego osoba siedząca za kierownicą.
Najczęściej kupowane produkty
Estonia jest już trzecim krajem w Europie, który zatwierdził system. Pierwsza zrobiła to Holandia. Był to prawdziwy krok milowy, ponieważ to tam odbywały się główne testy oraz opracowywano i analizowano całą dokumentację. Drugim krajem z FSD jest Litwa. Lista dopuszczeń będzie stopniowo rosnąć. W kolejce czeka już Belgia i Grecja.
Cena za FSD Tesli
Już od końcówki maja nie ma możliwości jednostkowego zakupu tej usługi. Teraz można z niej korzystać tylko i wyłącznie w formie subskrypcji. W Polsce jest to kwota 420 zł miesięcznie. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli zapłacicie, to i tak skorzystacie tylko z małego wycinka możliwości. FSD nie jest jeszcze bowiem dostępne w Polsce.
Nie wszyscy są jednak tak entuzjastycznie nastawieni do tego produkt Tesli. Swoje obawy przedstawia ETSC (European Transport Safety Council/Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu) – niezależna organizacja non-profit z siedzibą w Brukseli. Jej członkowie podnoszą swoje obawy co do dopasowania systemu do europejskich realiów, a w szczególności potencjalnie bezkrytycznego używania go przez kierowców. Jesli unijni urzędnicy wezmą sobie do serca te uwagi, popularyzacja FSD może mocno zwolnić.




