Chorwacja jako już ósmy europejski kraj dopuściła do użytku Full Self Driving Tesli.
Pierwsze auta mają wkrótce dostać nowy soft, który pozwoli korzystać z tej funkcjonalności. Póki co jednak smakiem obejdą sie właściciele nieco starszych aut z komputerem HW3. FSD trafi bowiem najpierw do tych, którzy mają nowsze egzemplarze z HW4.
Zamów Teslę z naszym linkiem polecającym i zyskaj 1000 km darmowego ładowania.
System nazywany Full Self Driving opiera się na autonomii drugiego stopnia, więc nie jest to w pełni niezależna jazda. To oznacza, że kierowca musi cały czas czuwać i ponosi pełną odpowiedzialność za zachowanie auta. Nawet jeśli komputer popełni błąd, odpowiada za niego osoba siedząca za kierownicą.
Najczęściej kupowane akcesoria do Tesli:
Chorwacja jest już ósmym krajem w Europie, który zatwierdził system. Pierwsza zrobiła to Holandia. Był to prawdziwy krok milowy, ponieważ to tam odbywały się główne testy oraz opracowywano i analizowano całą dokumentację. Drugim krajem z FSD jest Litwa. Później FSD dopuszczono w Estonia, Dania, Belgia, Słowenia i Czechy.
Testy FSD w mniejszym lub większym stopniu są prowadzone w Europie. Ostatnio Tesla chwaliła się statystykami, w których mieliśmy także wzmiankę o Polsce. Mimo tego, że wszystko wygląda optymistycznie, nadal nie podjęto decyzji na poziomie całej Unii Europejskiej, co pozwoliłoby wprowadzić FSD na całym Starym Kontynencie. Głosowanie w tej sprawie przewidziano na początek grudnia.
Cena za FSD Tesli
Już od końcówki maja nie ma możliwości jednostkowego zakupu tej usługi. Z FSD można korzystać tylko i wyłącznie w formie subskrypcji. W Polsce jest to kwota 420 zł miesięcznie. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli zapłacicie, to i tak skorzystacie tylko z małego wycinka możliwości. FSD nie jest jeszcze bowiem dostępne w Polsce.
Nie wszyscy są jednak tak entuzjastycznie nastawieni do tego produkt Tesli. Swoje obawy przedstawia ETSC (European Transport Safety Council/Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu) – niezależna organizacja non-profit z siedzibą w Brukseli. Jej członkowie podnoszą swoje obawy co do dopasowania systemu do europejskich realiów, a w szczególności potencjalnie bezkrytycznego używania go przez kierowców. Często podnoszony jest argument o dopuszczeniu możliwości przekraczania prędkości przez auto. Jesli unijni urzędnicy wezmą sobie do serca te uwagi, popularyzacja FSD może mocno zwolnić.




